WALENIE W MELAMINIE cd.
Na koniec poczuł się nieswojo, kiedy prezerwatywa z jego klejem życia trafiła do reklamówki, gdzie już siedmiu jego poprzedników nasienie oddało. Niekoniecznie honorowo. - Dobra byłaś - bąknął. - Ty też, do następnego razu - odpowiedziała, ale już na niego nie spojrzała.
* * *
- Co pan tu wypisuje, w baraku przy drodze, drzwi na drut wiązane? Mógłby pan coś lepszego wymyślić. To przecież wyssane z palca. Nie wydrukujemy - westchnęła naczelna i zaczęła dłubać w uchu. „Z palca, chyba dwudziestego pierwszego - przemknęło przez myśl redaktora, ale refleksją tą nie podzielił się z szefową. Miał przecież w końcu etat. Co jednak podupił, to podupił.
Zostaw odpowiedź